Mecz Ligi Mistrzów, który początkowo miał być przesądzony, przerodził się w bezlitosną „lekcję” Mourinho dla jego byłego klubu. Benfica rozgromiła Real Madryt 4:2, wysyłając go z bezpośredniej strefy kwalifikacyjnej do play-offów. W tym samym meczu Rodrygo i Asensio, obaj w koszulka Real Madryt, zostali wyrzuceni z boiska w końcówce i zmuszeni do opuszczenia boiska w chaosie.
W tym meczu Real Madryt potrzebował tylko jednego punktu, aby zapewnić sobie bezpośredni awans do 1/8 finału, podczas gdy szanse Benfiki na awans zostały zredukowane do zaledwie teoretycznej możliwości. Dwa gole Mbappé na krótko dały Realowi Madryt nadzieję, ale dublet Sheldrupa oraz gol i asysta Pavlidisa napędziły kontrataki Benfiki. Kiedy Rodrygo i Asensio zostali wyrzuceni z boiska w doliczonym czasie gry, a wynik meczu wydawał się wisieć na włosku, bramkarz Benfiki Trubin, noszący Koszulka piłkarska z imieniem numerem 1, zachwycił wszystkich, wbiegając w pole karne i strzelając głową gola, który odciągnął Benficę od krawędzi przepaści. Ten gol zapewnił im miejsce w play-offach niewielką przewagą jednego gola!
63-letni Mourinho błyszczał zza linii bocznej, uwalniając presję czterech porażek z rzędu i późniejszego powrotu do formy. Od kryzysu menedżerskiego na początku sezonu, po ten dramatyczny powrót, Mourinho po raz kolejny udowodnił swoje magiczne umiejętności zarządzania meczem. Real Madryt z kolei musiał pogodzić się ze spadkiem z trzeciego na dziewiąte miejsce i awansem do play-offów. Dodatkowo, zawieszenia Asensio i Rodrygo z powodu czerwonych kartek dodatkowo skomplikowały i tak już niepewną drogę Realu Madryt do finału. Faza Ligi Mistrzów dobiegła końca, ale prawdziwa faza pucharowa dopiero się zaczyna. Magia piłki nożnej często kryje się w takich desperackich sytuacjach i cudach.